Witam
Coraz bliżej Święta, bardzo na nie czekam w tym roku. Palą się lampiony i światełka, ludzie kupują piękne, pachnące choinki. Świateczne zapachy czuję je wszędzie. Oczywiście imbirowa kawa z bitą śmietaną jest moim grudniowym ulubieńcem.
Moje dekoracje już gotowe i cała reszta też, zresztą naprawdę niewiele nam trzeba. Minimalizm na Święta też jest dobry nie ilość jest ważna tylko jakość i nasi bliscy.
Koleżanki z pracy zastanawiają się co ugotować, jakie prezenty wybrać dla rodziny i wogóle cała ta Świąteczna kszątanina w pracy jest bardzo miła. Rodziny naszych podopiecznych znoszą czekoladki i słodkości, dziękując za dobrą opiekę. To naprawdę miłe..,
Świąteczne przedstawienie w ktorym byłam położną i odbieralam Dzieciątko Jezus bylo tak śmieszne że ludzie nie mogli przestać się śmiać. Super, taki miał być przekaz. Śpiewanie kolęd jak zawsze jest bardzo wzruszającym momentem dla naszych podopiecznych. Przywraca i ożywia wspomnienia, wspomnienia o domu, o rodzinie i o wspólnych Świętach. Bardzo to uświadamia jak cenne są takie chwile w życiu człowieka. Jest też dużo łez bo to trudny czas i samotny dla wielu, ludzie płaczą nawet na widok kartek świątecznych od rodzin i bliskich. Znacie mnie i wiecie że bardzo wzruszają mnie takie momenty więc robię co mogę aby moi pacjenci się uśmiechali. Pracuję z przypiętym reniferkiem na głowie i to już wszystkim przyprawia banana na buzi, śpiewam głośno kolędy po polsku i po angielsku czytam listy od rodzin i kartki Świąteczne. Strasznie się wygłupiam i współpracownicy chyba już mają mnie dość, ale co tam, ważne że babcie i dziadkowie się uśmiechają.
Świąteczne zapachy już wybrane, dobra gorzka czekolada kupiona, prezenty spakowane i choineczka też jest. Oto przedświąteczne migawki u nas..,
Rozgrzewający drobiowy gulasz z imbirem idealny na grudniowe wieczory!
| Bądz powodem dla którego ktoś się dzisiaj uśmiechnie... |