sobota, 2 września 2017

W drugim życiu

Witam


Wzruszam się ostatnio bardzo często i pochylam nad ludzkimi słabościami, nie chcę oceniać, dziwić się i porównywać...
Oj dawno nic tak nie dało mi do myślenia jak ten jeden wieczór w gronie ludzi, którzy postanowili zagrać w prostą grę pod tytułem ''co byś zrobił jak byś dostał drugie życie'' zwykłe pytanie a ja poległam, tak poprostu padłam na pysk bo odpowiedzi zwaliły mnie z nóg ...
Okazuje się że swiat pędzi do przodu, niby chcemy ciągle więcej mijają lata a nasze ludzkie pragnienia są wciąż takie same i wszyscy chcieli by tego samego w drugim życiu...
Nikt nie chciał by mieć wielkiego domu, super pracy czy drogiego samochodu, nikt nawet nie wspomniał o tym że chciałby być lekarzem czy prawnikiem, o wygranej w totka nikt nawet nie szepnął.
Wszystko czego pragneli ci ludzie w drugim zyciu gdyby je dostali to proste pragnienia o wiekszej rodzinie o tym żeby mieć więcej czasu dla dzieci, skończenia niedokończonych rozmów z bliskim, niewypowiedzianych słów że naprawdę kochają, niewyznanej miłości króra może była tą prawdziwą, zaniechania pasji i gry na gitarze, chcieli by w drugim życiu zatańczyć tango hiszpańskie i nauczyć się fotografi żeby dzieci i wnuki fotografować. Byli też tacy co by to drugie życie innym oddali albo tacy co zamiast piątki dzieci dwójkę by mieli bo w pieluchach się zakopali i o życiu zapomnieli.
Jak to jest że nie słuchamy swoich pragnień tylko gnamy, jak to jest że niby rozumiemy a wciąż chcemy więcej ... może poprostu spełnione marzenia nie mają już swjej wartości?

Przy mojej kolejce już pół przytomna byłam bo od tego wzruszenia lampkę za lampką wina piłam i aż mowę mi odjęło więc wykrztusiłam tylko że w moim drugim życiu w swoim kraju żyć bym chciała...

Piękny to wieczór był, bardzo prawdziwy bo były tam prawdziwe pragnienia prawdziwych ludzi, pragnienia które wciąż pozostają takie same choć lata i wieki mijają chcemy kochać i być kochani...




Butelki z 13-ką na stole stały to dobry znak...
Do napisania ...