Witam.
Byli goście... Pozostawili po sobie miły gwar wczesnych poranków i wspomnienia wspólnie spędzonego czasu. Tego czasu, który tak goni...
Jak przystalo na urlopie pospać trzeba! Noo, ale nie na tym urlopie... Olek kiedyś Ci to przypomnimy i wszyscy będziemy się śmiać ale teraz to wogóle nie było śmieszne! Jeżeli myślicie że urwanie się ze szkoły to wyczyn, to co powiecie na urwanie się z zamku i to na zakupy! A tak wogóle to Marta spała na kartach, była degustacja angielskich kiełbasek, podobno Michał wiedział, która jest jaka ale jakoś ciężko było w to uwierzyć bo zachwycaliśmy się tą na ostro a okazała się czosnkową. Była ostra dyskusja o tym jak to nauczyciele narzekają o tym i o tamtym. Bartka kubki smakowe były w niebie a ja prawie zesikałam się w majtki. Więc daliśmy radę...
Dzięki kochani za ten wspólny czas...
Do napisania...