Witam
Jesienią pięknie tak beztrosko po parku pochodzić, liście szeleszczą pod butami...spadają jakby z nieba układając się w piękny dywan, starałam się oczyścić umysł i o niczym nie myśleć tylko o tych kolorach i liściach...
Spacerowała po parku pani z pieskiem, podarowała nam swój uśmiech a pies przyjaznym merdaniem ogona rozśmieszał Ewkę.
Pan obszukujący śmietniki do Ewki zagadał, uśmiechając się szczerze i też przyznał że piękna ta tegoroczna jesień... dałam mu pięć złotych pewnie na fajki i może na bułkę będzie, ucieszył się jakby gwiazdkę z nieba dostał a to tylko moneta była, taki prezent mały w tym jego wędrownym życiu.
Już o życiu znów chciałam myśleć ale nie...
powstrzymałam się i żeby zatrzymać czas o niczym nie pomyślałam.
Do napisania...
środa, 25 października 2017
czwartek, 12 października 2017
Przechodzimy na sezon jesienny
Witam
Szafy przebrane ciepłe swetry czekają w gotowości do użycia. Czas na nowy sezon, czas na nowe chwile, na długie wieczory, śmieszne komedie, spotkania w miłym towarzystwie. Jesień naprawdę może być fajna to tylko od nas zależy czy umiemy się przestawić na ten jakże uroczy czas. Może nie bierzmy sobie zbyt dużo obowiązków teraz w tym czasie jeżeli to możliwe to ograniczmy je do minimum, żeby sobie wspomóc to przestawianie naszego umysłu na jesień...
Choć łatwo powiedzieć gorzej przejść do czynu to sposób małych kroczków zawsze się sprawdza, bynajmniej u mnie.
W tym sezonie nie kupuję żadnych zabawek ani nowych rzeczy mojemu dziecku ale w zamian chodzimy do nowego klubu malucha czyli we wtorki i środy Ewa ma prawdziwą burzę mózgu.
Jest otoczona dziećmi i mnóstwem nowych zabawek, którymi bawi się z chęcią bo nie ma ich w domu. Uwielbia tam chodzić...
Codziennie nawet jak pada deszcz wychodzimy w kaloszach na spacer i delektujemy się świeżym powietrzem, łapiąc ostatnie promyki słońca.
Zaczynamy też zabawy z kolorami i liczbami ograniczając dzięki temu telewizję, choć mamy swoje ciekawe programy i ulubione bajki Ewy.
Nie... nie jestem mamą doskonałą ! Moje dziecko ogląda bajki w telewizji, mało tego uważam że wiele z nich jest bardzo pouczających i pozytywnie wpływa na wyobrażnię mojej Ewy.
Podzielę się z wami co ja robię w tym sezonie żeby dobrze go wykorzystać, co pomaga mi się zrelaksować i jak ja pobudzam swoje zmysły żeby nie popaść w czarną dziurę ...
Ratują mnie energetyczne koktajle, upijam się nimi dosłownie... mój nowy dodatek to sproszkowany owoc Lucumy. Owoc ten jest bogaty w żelazo, które redukuje uczucie zmęczenia, zawiera oczyszczający organizm błonnik, dodatkowo zawiera witaminę B3 i beta karoten silny przeciwutleniacz, który wzmacnia układ pokarmowy, ma niski indeks glikemiczny o małej zawartości cukru a jest słodziutki. W końcu udało mi się wyskoczyc na basen i nie ukrywam że było cudownie, uwijałam się jak kozica na następny dzień, endorfinki pracowały.
Zapomnieć o wszystkim natomiast pozwala mi książka do słuchania '' Sekretne życie drzew'' jak tylko mogę to oddaję się tej pięknej opowieści o życiu drzew, fajne jest to że mogę słuchać i jednocześnie coś robić ale słuchając nie koncętruję się na tym co robię, jeżeli wiecie o co mi chodzi. Zatem nie mogę robić nic skomplikowanego ... hahaha bo może się to żle skończyć.
Niewiele tego ale to są właśnie te małe kroczki które mnie wprowadzają w nowy sezon, brakuje tylko najważniejszego elementu spotkań z bliskim, tych różnych chwil i chwilek, które zawsze próbuję zatrzymać... tak ja wciąż nie przestaję zatrzymywać czasu...ale odległości która nas dzieli nie mogę pokonać...
Dzięki tym kilku zmianą przechodzimy z Ewą na sezon jesienny a wy zauważyliście
już jesień ?
Do napisania...
Szafy przebrane ciepłe swetry czekają w gotowości do użycia. Czas na nowy sezon, czas na nowe chwile, na długie wieczory, śmieszne komedie, spotkania w miłym towarzystwie. Jesień naprawdę może być fajna to tylko od nas zależy czy umiemy się przestawić na ten jakże uroczy czas. Może nie bierzmy sobie zbyt dużo obowiązków teraz w tym czasie jeżeli to możliwe to ograniczmy je do minimum, żeby sobie wspomóc to przestawianie naszego umysłu na jesień...
Choć łatwo powiedzieć gorzej przejść do czynu to sposób małych kroczków zawsze się sprawdza, bynajmniej u mnie.
W tym sezonie nie kupuję żadnych zabawek ani nowych rzeczy mojemu dziecku ale w zamian chodzimy do nowego klubu malucha czyli we wtorki i środy Ewa ma prawdziwą burzę mózgu.
Jest otoczona dziećmi i mnóstwem nowych zabawek, którymi bawi się z chęcią bo nie ma ich w domu. Uwielbia tam chodzić...
Codziennie nawet jak pada deszcz wychodzimy w kaloszach na spacer i delektujemy się świeżym powietrzem, łapiąc ostatnie promyki słońca.
Zaczynamy też zabawy z kolorami i liczbami ograniczając dzięki temu telewizję, choć mamy swoje ciekawe programy i ulubione bajki Ewy.
Nie... nie jestem mamą doskonałą ! Moje dziecko ogląda bajki w telewizji, mało tego uważam że wiele z nich jest bardzo pouczających i pozytywnie wpływa na wyobrażnię mojej Ewy.
Podzielę się z wami co ja robię w tym sezonie żeby dobrze go wykorzystać, co pomaga mi się zrelaksować i jak ja pobudzam swoje zmysły żeby nie popaść w czarną dziurę ...
Ratują mnie energetyczne koktajle, upijam się nimi dosłownie... mój nowy dodatek to sproszkowany owoc Lucumy. Owoc ten jest bogaty w żelazo, które redukuje uczucie zmęczenia, zawiera oczyszczający organizm błonnik, dodatkowo zawiera witaminę B3 i beta karoten silny przeciwutleniacz, który wzmacnia układ pokarmowy, ma niski indeks glikemiczny o małej zawartości cukru a jest słodziutki. W końcu udało mi się wyskoczyc na basen i nie ukrywam że było cudownie, uwijałam się jak kozica na następny dzień, endorfinki pracowały.
Zapomnieć o wszystkim natomiast pozwala mi książka do słuchania '' Sekretne życie drzew'' jak tylko mogę to oddaję się tej pięknej opowieści o życiu drzew, fajne jest to że mogę słuchać i jednocześnie coś robić ale słuchając nie koncętruję się na tym co robię, jeżeli wiecie o co mi chodzi. Zatem nie mogę robić nic skomplikowanego ... hahaha bo może się to żle skończyć.
Niewiele tego ale to są właśnie te małe kroczki które mnie wprowadzają w nowy sezon, brakuje tylko najważniejszego elementu spotkań z bliskim, tych różnych chwil i chwilek, które zawsze próbuję zatrzymać... tak ja wciąż nie przestaję zatrzymywać czasu...ale odległości która nas dzieli nie mogę pokonać...
Dzięki tym kilku zmianą przechodzimy z Ewą na sezon jesienny a wy zauważyliście
już jesień ?
| Czemu tylko pies ma mieszkać w budzie, nie zabijajmy dziecięcej wyobrażni |
| Kawa na wynos a jeżyny na drodze, proszę się częstować |
| Nie da się ukryć polskich korzeni matki polki angielskie dzieci zajęte zabawą a Ewka robi pranie hahaha |
| Wstrząśnięta jestem faktami z życia drzew |
wtorek, 10 października 2017
Sniadanie na farmie
Witam
Kolejny miesiac tego roku juz za nami az ciezko w to uwierzyc. Czas zdecydowanie za szybko ucieka a ja ciagle go zwalniam ... i zwalniam.
Cudna ruda jesień zaczepia nas i zabiera pozytywną energię a w zamian daje piękne musztardowe kolory, kasztany i melancholijne wieczory przy blasku świec.
To czas żeby usiaść, pójść na spacer, książkę poczytać albo wybrać sie na farmę a tam zrobić coś nietypowego ... zjesc sniadanie.
Do napisania ...
Kolejny miesiac tego roku juz za nami az ciezko w to uwierzyc. Czas zdecydowanie za szybko ucieka a ja ciagle go zwalniam ... i zwalniam.
Cudna ruda jesień zaczepia nas i zabiera pozytywną energię a w zamian daje piękne musztardowe kolory, kasztany i melancholijne wieczory przy blasku świec.
To czas żeby usiaść, pójść na spacer, książkę poczytać albo wybrać sie na farmę a tam zrobić coś nietypowego ... zjesc sniadanie.
| Kura nie zlapana ale zajác jest !!!! |
Do napisania ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)