Prawie czterdziści lat mamy razem z Ewką. Czy to czyni mnie mądrzejszą?
Nie wiem ... wiem że czasem teraz jest poprostu trudniej bo człowiek myśli i wraca do przeszłości. Nawet gdy wiem, że nie warto patrzeć wstecz to nie umiem nie patrzeć...
Widzę teraz więcej ... rozumiem ... ale i szczęśliwsza zdecydowanie jestem na wielu płaszczyznach.
Ewa ma już trzy lata, taka rezolutna jest niesamowicie a jej miłość wszystko scala, buduje na nowo, upiększa moje życie... dzieci nic nie niszczą one daja, one budują,one wyłaniaja z nas to co najpiękniejsze, naprawdę! Wprawdzie macierzyństwo, moje macierzyństwo wyciąga też moje najgorsze cechy i to w czym jestem słaba to myśle że również daje szansę się z tym zmierzyć.
Dziadek przyleciał na Ewy urodziny, standardowo zawsze mam jakąś wizje rodzinnych spotkań i standardowo moja wizja nigdy się nie pokrywa z rzeczywistością. Zawsze dużo zależy od nas jak chcemy przeżyć dane chwile.
Dzień był piękny i napewno wyjątkowy bo to był Ewy dzień, prezenty, balony, radość dziecka jest bezcenna i ten blask w oczach gdy ujrzała swoje autko w swoim garażu, absolutnie bezcenne. Upycham te chwile głęboko do mojego serca niech zawsze będą ze mną... na zawsze.
A w Wielkanoc postanowiłam wszystko zostawić i jak na mądrą żonę i matkę przystało zrobić to co mojej rodzinie było w tym czasie potrzebne a potrzebny nam był odpoczynek, bycie razem,wspólna podróż nad morze. Żurku nie było !!!
Nasze wiosenne chwilki ...
| Kanapeczki do przedszkola |
| wzięło mnie na muzyczne klasyki |
| Wielkanocny poranek 7 rano a ja pojechałam na spacer ;))) |
Do napisania ...


