czwartek, 22 sierpnia 2013

Plażowanie.

Udało nam się prawie cały dzień poplażować nad morzem, piszę udało dlatego że zawsze było coś ważniejszego do zrobienia niż zwykłe leniuchowanie na plazy ( do plaży mamy 30 minut samochodem ).
Jednak z przerażeniem widzę jak szybko ucieka nam czas, nie wiem jak i kiedy a tu już koniec wakacji.
Postanowiłam więc,że ten urlop będzie inny niż wszystkie dotychczas. Pomyślałam,że będzie fajnie jak zrobimy rzeczy na które naprawdę mamy ochotę i które już od dawna odkładamy z braku czasu.
Oczywiście jak na prawdziwą gospodynię domową przystało musiałam się poświęcić i zorganizować
 w weekend przed urlopem ze sprzątaniem  i ogarnięciem naszego domku bo jednak mimo wszystko lubię jak jest czysto, przestrzennie i wszystko mamy na swoim miejscu.
 Lepiej mi się relaksuje w takim domu i mam więcej pozytywnego energi.
Uff, udało się!!! Wszystko zrobiłam jak trzeba a od poniedziałku był już tylko błogi czas na przyjemności.
I tak zaczęłam czytać nową książkę, którą odkładałam i odkładałam na pózniej, ugotowałam coś nowego i innego, wogole gotowałam szybko i serwowałam szybkie pożywne przekąski żeby mieć więcej czasu dla siebie i zrobiłam dżem truskawkowy i powidła ze śliwek które rosną u nas na ogrodzie. Pozaglądałam trochę w różne kąty w moim domku. Były spacery i długie wieczory na ogrodzie z lampką wina. I to jest urlop!!!
Mój świeżo upieczony mąz w końcu rozbudował sobie szopę i chyba nie muszę dodawać jaki jest szczęśliwy.


wtorek, 20 sierpnia 2013

Na dobry początek dnia.

U nas błoga urlopowa sielanka, pogoda piękna. Czego mozna więcej chcieć!!!
Dzisiejszy poranek zaczeliśmy od obejrzenia pięknego filmu, krórego główny bohater dosłownie zabrał nas ze sobę do miejsca w którym szukał inspiracji do pisania. I chyba trochę udało nam się przenieść w czasy dzieciństwa, kiedy koniec czerwca był najpiękniejszym czasem bo za nim były już tylko wakacje, beztroskie wakacje. Wtedy odkrywaliśmy świat i wszystko wydawało się możliwe. Byliśmy pełni marzeń.
Ach, gdzie ten czas???
Tytuł filmu to Magiczne lato ( The magic of Belle Isle )
Film dla wymagającego widza, który doceni subtelność i przekaz tego filmu. Pełen ciepła, mądry i inspirujący
a zarazem lekki w sam raz na dobry początek dnia. Główny bohater to Morgan Freeman i juz nic więcej nie muszę dodawać.




Na koniec cytat z filmu; '' ...Nie przestawaj szukać tego co niewidoczne... ''

Do napisania...

sobota, 17 sierpnia 2013

Na wsi.

Ja dziewczyna z miasta zawsze myślałam,że nigdy nie polubie życia na wsi, a tu proszę miła niespodzianka, polubiłam. Początki nie były łatwe, jestem z tych którzy długo klimatyzują się w nowych miejscach i tym razem rownierz musiał odbyć sie ten sam mozolny proces klimatyzacji  zanim uwiłam swoje malutkie gniazdko. Nigdy wcześniej nie zyłam tak blisko natury, ciszy i tych wszystkich malutkich ,,żyjatek,, które mieszkają sobie w moim ogrodzie. Takie miejsca mają swoją cudowną moc uzdrawiania, wyciszania i otwierają nas na coś więcej.



Teraz myślę,że fantastycznie jest mieszkać sobie w takich cichych miejscach zdala od miejskiego gwaru a jednocześnie pod nosem miasta, żeby jak zatęsknimy za towarzystwem ludzi i hałasem lub filiżanką kawy w zatłoczonej kawiarence to szybciutko się tam zjawić.



Jajka od kurek ganiających i moje organiczne pomidorki.

Do napisania...

piątek, 2 sierpnia 2013

Migawki z wyprawy na Giewont.

Witajcie.

Jak to dobrze jest powspominać wakacyjny czas, chwile relaksu i odpoczynku oraz piękne miejsca w których byliśmy. My nasz urlop spędziliśmy w Zakopanem i zdecydowanie zaliczamy go do bardzo udanych.
To był mój pierwszy raz w Zakopanem i napewno tam wrócę...
Emocje,wrażenia i zapachy, które nam towarzyszyły są niezapomniane. Co do zapachu to zdecydowanie przoduje zapach prawdziwej góralskiej kwaśnicy, pycha! A niezapomniane wrażenie to napewno wielka radość na szczycie Giewontu ( nie było lekko )!!!



I mała lekcja geografi;

Masyw Giewontu położony jest między Doliną BystrejDoliną KondratowąDoliną Małej Łąki i Doliną Strążyską. Góruje nad Zakopanem i jest z niego znakomicie widoczny. Od strony północnej Giewont jest stromy i trudno dostępny, zbocza południowe są łagodniejsze.
Szczyt znajduje się w północnej grani Kopy Kondrackiej. Złożony jest z trzech części: Wielkiego Giewontu (1894 m), Małego Giewontu (1728 m) i Długiego Giewontu (1867 m). Pomiędzy Wielkim i Małym Giewontem znajduje się Giewoncka Przełęcz (1680 m), z której opada cieszący się złą sławą (ponieważ zginęło w nim wielu turystów, którzy zboczyli ze szlaku celem skrócenia sobie drogi z Giewontu) Żleb Kirkora. Do roku 2003 zginęło w ten sposób ponad 20 turystów. Wielki Giewont ma północną ścianę owysokości względnej około 600 m. W kierunku południowym zbocza Wielkiego Giewontu opadają do Kondrackiej Przełęczy. Długi Giewont ma ok. 1,3 km długości.













Napewno tam wrócę...