wtorek, 22 kwietnia 2014

Pomarańczowa rewolucja.

Witam

Po przesileniu wiosennym czas na pobudzenie. Tak jakoś wyszło że na pomarańczowo 
będę się pobudzać ha,ha,ha 
Słyszalam że wariaci lubią kolor pomarańczowy, no cóż nic dodać nic ująć.., zgadzałoby się!!!
Domowe spa to przyjemny sposób na rozlużnienie oraz przypływ energii.
Natomiast zapachy towarzyszące tym przyjemnością zdecydowanie ukoją nasze zmysły i wyciszą nerwy.
Nic tak nie pobudzi naszej skóry jak
 ciepła kąpiel, dobry peeling, energetyzujący żel pod prysznic i pięknie pachnące masełko wmasowane w nasze ciało. 


Warto sobie sprezentować takie popołudnie lub tylko wieczór, poprawa nastroju gwarantowana!!!









Ja już jestem gotowa na wiosnę ;)))))))




Do napisania..,


sobota, 19 kwietnia 2014

Wielka sobota.


 Witajcie, dziś Wielka Sobota. Jak tam przygotowania u was?
My już gotowi na Wielkanoc. Żurek na białej kiełbasie gotowy, jajeczka ozdobione, piórka z małych żółtych kurczaczków fruwają po domu, chyba już czas. U nas jak zwykle pracowite Święta ale jest kolorowo!



 Radosnych i kolorowych Świąt wszystkim życzę!









 Świąteczni goście już przybyli, maluchy są przesłodkie!




Alleluja..,

Do napisania.

piątek, 18 kwietnia 2014

800 lat historii w weekend.

Witam
Zapraszam was dzisiaj do pięknego miasta na spacer, ścieżkami utartymi przez Newtona, Darwina czy 
A.A. Milne'a ( twórca Kubusia Puchatka). 
Mowa tu o Cambridge gdzie wybrałam się z moim mężem na urodzinowy weekend. 
Zamówiłam sobie mapkę z miejscami które chcę zobaczyć w tym mieście, oczywiście mój mąż wykonał 
ją perfekcyjnie ;))

Na początku naszej drogi odrazu ukazała nam się nasza ulubiona trzynastka. 
(w okienku na zdjęciu poniżej  trochę słabo widać, ale to 13)
Poszliśmy tą ścieżką, oczywiście!




Trzynastkowa scieżka poprowadziła nas uroczymi zakątkami do centrum miasta.


Tu miła niespodzianka,czyli targ ręcznie robionych rzeczy.
Nie mogłam się powstrzymać, były tam takie piękne rzeczy i musiałam coś kupić no chyba rozumiecie ;)))
Zakupiłam ręcznie malowane kartki!







Tak spokojnym krokiem dotarliśmy do centrum Cambridge.







Uliczni grajkowie swoimi występami umilali nam czas.

                                                    

Jeden nawet wprawiał turystów w osłupienie, grając z kosza na śmieci ha,ha,ha




Kolejne strategiczne miejsce to Market Square czyli rynek.
Znajduje się tu wiele straganów ze starymi książkami, płytami winylowymi i przeróżnymi lokalnymi wyrobami.


Ponad 3,5 miliona turystów odwiedza rocznie to miejsce. Zdecydowanie skupiając się na najważniejszej części tego miasta czyli Uniwersytety.
Uniwersytet w Cambridge składa się z 32 uczelni, z czego co ciekawe, trzy wciąż przyjmują jedynie kobiety.

Skupiliśmy się na trzech najważniejszych i mających najwięcej do zaoferowania tj. 

Trinity College
St. John's College
King's  College
King's College jest najbardziej znany z kaplicy wybudowanej w XVIw., która stała się symbolem miasta, a przez to głównym punktem wycieczek większości turystów.




 Nastepna ważna część tego miasta to muzea i tak zaczynając od The Fitzwilliam Museum; muzeum sztuki starożytnej oraz malarstwa. Można podziwiać eksponaty z Egiptu, Grecji, Rzymu, Dalekieo Wschodu oraz Europy. Jak i obrazy znanych malarzy takich jak Picasso czy Monet.




Następnie Muzeum Historii Nauki. 
Kolekcja zawiera instrumenty naukowe, modele, zdjęcia,książki i inne materiały przedstawiające rozwój tej dziedziny.
Muzeum Zoologii.
Fantastyczne miejsce, gdzie można zobaczyć eksponaty wypchanych zwierzat lub ich szkielety.
(niestety muzea te były zamknięte, szkoda ale napewno wrócimy)


Jeszcze warte uwagi jest Muzeum Archeologii. 



 Ukryte perełki tego miasta to rozsiane po centrum miejsca warte zobaczenia,o których często nie wspomina się w przewodnikach i tak np.
Laboratorium; miejsce niezwykle owocnej działalności naukowej, która doprowadziła do wielu wielkich odkryć takich jak odkrycie elektronu czy też ustalenie struktury DNA. Wychowało się tutaj aż 29 laureatów Nagrody Nobla.



Rzut kamieniem od laboratorium znajduje się pub The Eagle, lejący piwo w Cambridge od ponad 450 lat.
To tutaj właśnie wybrali się po pracy Watson i Crick, odkrywcy struktury DNA w 1953 roku. By obwieścić co odkryli. Dodatkową ciekawostką są napisy na suficie z czasów II Wojny Światowej gdzie spotykali się brytyjscy lotnicy, którzy chcąc zaznaczyć swoją obecność wypalali na suficie swoje podpisy.


Piwo smakowało wyśmienicie i było dość orginalne.

 Most Matematyczny; którego legenda głosi iż został zbudowany przez samego Sir Isaaca Newtona, który za sprawą swojego geniuszu zaprojektował go tak, iż nie potrzebował żadnych elementów metalowych, a budulcem było tylko drewno. Studenci i pracownicy naukowi postanowili rozłożyć most by zobaczyc jak to wszystko się trzyma, jednak nie potrafiąc złożyć go z powrotem w sposób jaki był zaprojektowany, musieli użyć nitów i innych metalowych połączeń.
Fakt iz Newton zmarł 22 lata przed zbudowaniem mostu, pozwala niestety wątpić w tę historię ale też nikt nie może zaprzeczyć.

 Na koniec jeszcze powiem o wspaniałej możliwości zwiedzania tego miasta z poziomu rzeki, wynajmując łódż. Można wynająć łódż z przewodnikiem lub samemu co pozwala na przyjemność własnoręcznego sterowania, jak widać na zdjęciu powyżej. Bylo dość zimno jak byliśmy więc zostawiliśmy tą atrakcje na letnią porę.


Po takiej dawce historii z przyjemnością zameldowaliśmy się w ślicznym hoteliku, gotowi na relax w spa.





I juz na sam koniec mój mąż rozprawiający się z królewskimi jajami, ha,ha,ha


Nie muszę dodawać,że weekend był intensywny, było super!!!

Do napisania...







środa, 9 kwietnia 2014

Urodzinowo.

Witam

Wszystkiego najlepszego mówię do siebie, jest ósma trzydzieści rano, siedzę na czerwonej sofie i wpatruję się w prezenty, które czekają na rozpakowanie. Jakie to szczęście, myślę tyle podarunków, ślicznych kartek i serdecznych myśli, wszystko dla mnie. Nagle ktoś puka do drzwi, kolejne prezenty, uściski i łzy cisną mi się do oczu że tak miło zaczyna się ten dzień.
Dzwoni mama, tato i te wszystkie smsy od bliskich aż ciężko udżwignąć w jeden dzień taką bliskość od wszystkich.
Aż niemożliwie trafiony prezent od Ani, prezent zapakowany w świąteczny papier, pogawędka z Martą,spacer z mężem i zakończenie dnia przy ognisku; bezcenne!!!

Patrząc w gwiazdy, dziękuję za taki piękny dzień!








Był też ekler z czekoladą...


Do napisania...

czwartek, 3 kwietnia 2014

O zaczynaniu od nowa.

Witam

Chciałam dzisiaj napisać jak ogromnie ważne jest dążenie do tego aby być wolnym. Wolnym od myśli;
 a co ludzie powiedzą i tak dalej. Przyznam się że ja dopiero teraz tak naprawdę rozprawiam się z tym problemem i mam nadzieję że na zawsze. Może dlatego że dopiero teraz znalazłam w sobie siłę na tą walkę, walkę z samą sobą. Bardzo trudna i mozolna jest to walka ale wygrana jest jak najbardziej możliwa.
W pracy to już chyba nikt mnie nie lubi ale to nie ważne, ważne jest to że uwolniłam się od toksycznych ludzi, którzy wręcz pożerali moją energię i już nie robię tego czego odemnie oczekują. To jest mój drugi duży problem nie wiem dlaczego ale od zawsze tak miałam że chciałam wszystkim dogodzić, bardzo często swoim własnym kosztem i kończyło się to moim niezadowoleniem, wyczerpaniem mojej własnej energii i taki był zawsze koniec tego dogadzania.
Powiem wam,że to cudowne uczucie zaczynać być sobą od nowa i żyć własnym życiem, robiąc to co się chce i czego się pragnie będąc w zgodzie z samym sobą.
Ten świeży powiew w głowie, niesamowite uczucie!!! Powiem wam jeszcze że najtrudniej przyjmują naszą zmianę osoby nam bliskie i rodzina bo to dla nich reprezentujemy pewiem schemat tego kim jesteśmy a jak się zmieniamy to oni nie bardzo sobie z tym radzą. Tutaj dużą rolę odgrywają relację jakie nas łączą z bliskimi. Jeżeli możemy otwarcie pogadać o tym wszystkim to jest łatwiej bo mamy wsparcie a jeżeli rozmowa jest zbędna bo wiemy że nasi bliscy nie będą w stanie zrozumieć naszych zmian to musimy być podwójnie silni i dalej się zmieniać bez tłumaczenia się.
To wszystko jest naprawdę trudne ja już kolejny raz zaczynam ale czuję pod skórą że tym razem będzie dobrze. Mój mąż cały czas mi powtarza że mamy tylko jedno życie, mówi; rób to co sprawia Ci przyjemność i spotykaj się z ludzmi którzy ładują twoją energię a nie ją zabierają
( kto by pomyślał że mąż może być taki mądry ;)))
Czuję że te wszystkie przemiany są dobre, czuję że jest mi dobrze, że jest dobrze i że będzie dobrze!




A co tam,życzę sobie 100 szalonych lat popijając drinkiem z marchewki,szpinaku i jarmużu ;)))



Dz napisania..,