Pobudka, wstajemy zaczyna sie nasza Wigilia...
Dobra kawa na dobry początek nie jest zla. Ostatnie zakupy potem znow kawa i miła niespodzianka w domu, wigilijni goście nas odwiedzili... jak miło. Ewka uchachana bo zrobił sie mały ruch szalała z ciocia i wojkiem, prawie chodzić zaczęła.
Dobra kawa na dobry początek nie jest zla. Ostatnie zakupy potem znow kawa i miła niespodzianka w domu, wigilijni goście nas odwiedzili... jak miło. Ewka uchachana bo zrobił sie mały ruch szalała z ciocia i wojkiem, prawie chodzić zaczęła.
Myśli kołaczą mi sie w głowie a sercem blisko jestem z wami. Myślę i myślę... nagle myślami jestem w zasypanym śniegiem po pachy kurorcie, gdzieś w Alpach. Myślę sobie że napewno tam sie kiedyś znajdę, może właśnie w tym czasie w Boże Narodzenie.
Nagle grzybowa mnie cuci z tych moich myślowych pieleszy i zapachem swoim na ziemie znosi...
Fakt...nie ma moich Świat Bozego Narodzenia bez mojej grzybowej!
Wszystko prawie gotowe, życzenia spokojnie płyną od nas i do nas a ja jedno życzenie tylko mam, żeby życie dobre dla Ewki bylo, niech nie sprawi jej przykrości brutalnością swoja.
Tylko tyle nic więcej... czas żeby cieszyć się tym co mamy!
Tylko tyle nic więcej... czas żeby cieszyć się tym co mamy!
Wesołych Świąt...























