wtorek, 27 grudnia 2016

Grzybowa

Witam


Pobudka, wstajemy zaczyna sie nasza Wigilia...

Dobra kawa na dobry początek nie jest zla. Ostatnie zakupy potem znow kawa i miła niespodzianka w domu,  wigilijni goście nas odwiedzili... jak miło.  Ewka uchachana bo zrobił sie mały ruch  szalała z ciocia i wojkiem, prawie chodzić zaczęła.

Myśli kołaczą mi sie w głowie a sercem blisko jestem z wami. Myślę i myślę... nagle myślami jestem w zasypanym śniegiem po pachy kurorcie, gdzieś w Alpach. Myślę sobie że napewno tam sie kiedyś znajdę, może właśnie w tym czasie w Boże Narodzenie.
Nagle grzybowa mnie cuci z tych moich myślowych pieleszy i zapachem swoim na ziemie znosi...
Fakt...nie ma moich Świat Bozego Narodzenia bez mojej grzybowej!

Wszystko prawie gotowe, życzenia spokojnie płyną od nas i do nas a ja jedno życzenie tylko mam, żeby życie dobre dla Ewki bylo, niech nie sprawi jej przykrości brutalnością swoja. 
Tylko tyle nic więcej... czas żeby cieszyć się tym co mamy!













                                              























Wesołych Świąt...

czwartek, 22 grudnia 2016

Grudniowe obowiązki



Witam

Są pewne rzeczy które muszę zrobić, żeby grudzień był grudniem. To takie można powiedzieć moje obowiązki. 
Przyjemne bardzo!!!
 Trzeba się na nich skupić bo czas ucieka i ledwo się nie odwrócimy a wszystko przelatuje przez palce a bez nich grudzień nie jest taki cudowny i inny.
Matko, trzeba tylko wszystko ogarnąć a będzie dobrze i miło. Bardzo lubię wypisywać świateczne kartki, małe porzadki też muszą być, nawet ogród zgrabiliśmy na Święta.
Obowiazkowo muszę się spotkać z fajnymi ludzmi bo bez ludzi to trochę kiepsko wszystko by wyglądało. Obowiązkowy też musi być spacer w świetle Świątecznych świateł.
Prezenty, choć nie są najważniejsze to cieszą nasze oko i sprawiają że robi nam się tak milutko na sercu. Jak tak pakuję prezenty to myślę sobie o tych którzy je dostaną. Oby były trafione i z serca!
My w tym roku nie robimy sobie prezentów bo stwierdziliśmy że naprawdę nic a nic nie potrzebujemy ale i tak dostaliśmy ich całe mnóstwo od znajomych, bliskich i przyjaciół.  
Nie mogę zapomnieć na koniec o jakże pysznym rytuale picia świątecznej kawy. W tym roku moim ulubieńcem zostało słono - karmelowe cappucino.
















A wy macie swoje grudniowe rytuały?

Do napisania...

Choinkowa afera

Witam

Aferę zrobiłam o wszystko i o nic. Aferę taką swiąteczną zrobiłam i od razu poczułam atmosferę Świat. Takie tam dyrdymały moje. Wymysliłam żeby wyjść i kupić choinkę.
Tak choinka była tego dnia potrzebna, musiała rozjasnić ciemność i stworzyć magię. 

Magię która tak bardzo była mi potrzebna.

Zabrałam do samochodu kolędy i pojechałam na poszukiwanie choinki. 
Kolędy były cudne, tylko one i ja w samochodzie. Nastrój stworzył się sam i znalazła się też choinka.

Jak to stwierdził moj mąż ''trzeba było jechać i  kupić a nie wymyslać choinkową aferę'' no cóż my kobiety wiemy że te nasze afery są czasem niezbędne.





                 


                 

                 



Do napisania...

wtorek, 6 grudnia 2016

Czy te oczy mogą kłamać

Witam

...a wszystko te czarne oczy gdybym ja je miał, za te czarne cudne oczęta...
                                                                                                  serce i dusze bym dał... 

A ja mam te cudne czarne oczęta...

Boże, dzieki Ci za nasza Ewkę...









Do napisania...

niedziela, 4 grudnia 2016

Rozgrzewamy grudzień

Witam

Nie ma to jak rozgrzewać sie przeróżnymi  trunkami i potrawami w te zimne grudniowe dzionki. Mogłabym tak już od grudnia dogadzać sobie przez cały rok. Wogóle w grudniu robię sie najbardziej leniwa...
Już nie wspomnę o tym moim grudniowym rozanieleniu... taka mimoza rozmarzona się robię.
Aż trudno uwierzyć że wogóle funkcjonuję i ogarniam różne sprawy.

Przecież można właśnie teraz wszystko sobie odpuśćić, jest koniec roku, dajmy juz spokój wszystkiemu...
Idżmy dalej...


Gulasz z wołowiną i imbirem

Poprostu rosół

Owoce z sosem rumowym


Francuska zupa cebulowa z białym winem

Kawa z cynamonem i kardamonem



A wy czym sie rozgrzewacie?

Do napisania...


środa, 30 listopada 2016

Zatrzymuje czas

Witam


Już wracam a raczej wróciłam z  rodzinnych stron. Jakże cudownie było tam być z Ewką, ja ona i cała reszta momentów, chwil, ludzi, widoków i przeżyć. Nic... tylko zatrzymać czas i uwierzcie mi że próbowałam, naprawdę próbowałam go zatrzymać. Próbowałam też na wszystko spojrzeć innym okiem, nie tym moim jedynym które mam, tylko zupełnie innym  żeby choć przez chwile zobaczyć coś i różne sprawy inaczej, może w innym świetle.

Powroty zawsze są trudne, bo trzeba wracać do ról które pełnimy obowiązków i wielozadaniowości, która zabiera całą naszą energię. Dlatego zaczynam spokojnie, skupiam się na jednej rzeczy tak jest zdecydowanie łatwiej. Nie zapominam też o doładowywaniu dobrej energi więc zatrzymuję się na małe przyjemności bo przecież muszę teraz radzić sobie z tym sama. Już nie ma ciebie Marta żebyś mnie podładowała i nawet już nie moczę spodni śmiejąc się do rozpuchu bo do tego potrzebna jest Ania, Krysia na kawę nawet już też nie przyjdzie a na moich samotnych spacerach brakuje taty, który by dumnie wożił Ewkę.
Nikola nie wpadnie po szkole połechtać mojego serducha swoim młodym entuzjazmem do wszystkiego. A moją mamuśkę słodką pesymistkę wszędzie ze sobą muszę zabierać bo noszę ją w serduchu i śmiać mi się chce kiedy myślę o tym jej pesymistycznym podejściu do życia. Momentami nie do wytrzymania... warto było tam z wami być.

Jednak jakoś tak mam że im bardziej u mnie pod górkę, im bardziej wszystko się komplikuje i wylatuje z rąk to jeszcze bardziej doceniam to co mam i kim jestem, wartościując wszystko co najważniejsze w moim życiu. A cały mój świat jest tu w tym domku, gdzie wieczorami przesiadujemy na czerwonej sofie, choć trudno czasem i matka polka to ze mnie marna ...

 Zatrzymuje czas i łapię te moje chwile jak letni deszcz bo są takie ulotne...jednak gdy będziemy na nie uważni to można je pozbierać i schować głęboko w sercu.
Moje magiczne, proste chwile nie dają mi zwariować w tym moim świecie.































Do napisania...




wtorek, 28 czerwca 2016

W życiu można mieć wszystko...

Witam

Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Myślicie czasem o tym że gdybym mieszkała tam czy tam to pewnie lepiej by mi sie żyło, gdybym miała inna pracę napewno lepiej bym sie w niej spełniała, gdybym miał wiecej pieniędzy to napewno moje życie było by ciekawsze, gdybym podróżowała to napewno moje życie nie bylo by takie nudne. W dobie dzisiejszych Facebookow i innych tam Twitterów można wejść w czyjeś życie prawie z butami bez wychodzenia z domu, często zaglądamy na te portale zeby poszperać w życiu innych, czasem żeby sie upewnić ze jednak mamy lepiej i dowartościować sie trochę a czasem siedzimy przed monitorem z mina na kwintę bo ktos poprostu cieszy sie życiem a my cokolwiek robimy i gdziekolwiek sie udamy nie potrafimy. Cos nas ogranicza, stopuje tak bynajmniej jest w moim przypadku i zastanawiam sie czy przypadkiem za duzo nie mysle o tym wszystkim. Moja walka o to by cieszyć sie chwila, dniem codziennym, łapać zycie garściami jest nieugięta ale ciagle mi za mało, czegoś wciąż mi brakuje, ciagle z czymś sie szarpie, próbuje wyprzedzić ...
Nawet teraz kiedy zostałam mama, odnoszę wrażenie ze wychamowałam prawie do zera, wciąż próbuje przegonić czas jakbym chciala cos przyspieszyć a przecież wszystko czego mi potrzeba jest tu i teraz.

Choć trudno w to uwierzyć, to  w życiu mozna mieć wszystko ale nie w tym samym czasie, naprawdę! 











Do napisania...






niedziela, 26 czerwca 2016

Mokry weekend.


Witam

Szaro,buro i mokro...brr
Nie pozostaje nic innego jak wcisnąć kalosze i pójść na mokry spacer.
Teraz z Ewką weekendy sa poprostu inne takie rodzinne. Jest inny plan dnia albo Ewka jest na pierwszym planie, jak kto woli...
Trzeba dobrej dyscypliny żeby jeszcze bardziej tego planu nie skomplikować.   
Bywają też takie weekendy jak ten że pozwalam aby wszystko działo sie samo i też jest dobrze!
Gary w zlewie, kszątam sie w piżamie do południa z Ewka wisząca na cyckach, obiadu nie ma tylko jest omlet przyrządzony po męsku przez faceta i leje deszcz ale co tam grunt to rodzinka.























Do napisania...