czwartek, 26 czerwca 2014

Cytrynowo.

Witam
 Orzeżwiające, świerze i pachnące ciasto cytrynowe. Moje pierwsze ciasto cytrynowe!
Cały dom cudownie pachniał, cytrynowo..,














Do napisania...

niedziela, 22 czerwca 2014

Carry Mary, wzięło mnie na pyszne Carry.


Witam ;))
Napewno wiecie jak to jest kiedy ma się straszną ochotę i smaka na coś..,tak też było ze mną od dobrych paru tygodni. Chodzi za mną carry, pyszne carry. 
Carry czyli; nazwa sposobu przyrządzenia potraw w kuchni indyjskiej. Curry to warzywa, ser, ryby, mięso i/lub inne składniki dania głównego w sosie.
Istnieje wiele odmian curry, różnicę w smaku zawdzięczając odpowiedniemu doborowi kompozycji przypraw takich jak; kurkuma, imbir,kolendra, kmin rzymski, gorczyca czarna, chilli, cynamon, kardamon, gałka muszkatałowa czy gożdziki. 
Dobór składników zależy od samej potrawy, od regionu z jakiego pochodzi oraz osobistych upodobań gotującego.
Mamy taką naszą knajpkę gdzie można tanio i ciekawie zjeść a dodatkową atrakcją tego miejsca jest na każdy dzień tygodnia inny tak zwany klub smakosza. W środę jest klub smakoszy kurczaka więc kurczak jest podawany w różnej postaci, w piątek jest klub smakoszy ryby z frytkami, no a w czwartek był klub smakoszy carry...
Carry było pyszne!!!






Do napisania..,

sobota, 14 czerwca 2014

Jezioro Loch Ness i potwór na obiad.



Witam.

Nie mogliśmy zapomnieć o słynnym jeziorze Loch Ness, które zyskało sławę dzięki legendzie o potworze, znanym jako Nessie. Jezioro jak jezioro, nie zrobiło na mnie dużego wrażenia ale fajnie było tam być.


Loch Ness to jezioro polodowcowe, które powstało z połączenia ze sobą wielu mniejszych zbiorników pochodzących z epoki lodowcowej. Dno jeziora pokrywa torf i muł, przez co woda nie jest tu tak przejrzysta, jak w wielu innych jeziorach na terenie Szkocji. Loch Ness położone jest na wysokości 16 m n.p.m, jego długość to 37 km. W najgłębszym miejscu mierzy ono 226 m. Całkowita powierzchnia wynosi zaś 56,4 km². 

Pierwsza relacja na temat potwora pochodzi od Adamnana opisującego losy św. Kolumba – nauczyciela Piktów, który w VI wieku uratował jednego z lokalnych mieszkańców przed szczękami bestii. 
Międzynarodowy rozgłos na temat potwora stał się efektem relacji właściciela hotelu w Drumnadrochit – państwa Mackay opublikowanej przez Alexandra Campbella w Inverness Courier, zawierającej opis zwierzęcia podobnego do wieloryba spotkanego 14 kwietnia 1933 roku. 
Pierwsze zdjęcie, na którym rzekomo widnieje potwór pochodzi z 12 listopad 1933 roku. Autorem fotografii jest mieszkaniec Foyers, Hugh Gray. Fotografia została wywołana dopiero trzy tygodnie od daty jej wykonania, a następnie ukazała się wraz z opowieścią świadka w szkockim wydaniu Daily Mail. 
Nessie został również uwieczniony na filmie. Przynajmniej tak twierdzą jego autorzy, którzy przybyli nad jezioro w grudniu 1933 roku. Malcolm Irvine, Stanley Clinton i Scott Hay sfilmowali przepływający w odległości ok. 100 metrów obiekt, który określili, jako zwierzę długości 5 metrów, płynące z prędkością ok. 35 km 


Przez kolejne dziesięciolecia pojawiały się kolejne relacje, fotografie i nagrania. W 2003 r. ekipa BBC przeprowadziła zakrojone na jak dotąd najszerszą skalę badanie jeziora Loch Ness przy użyciu nawigacji satelitarnej i 600 wiązek sonarowych. Nie znaleziono jednak żadnych śladów obecności Nessie.



Natomiast homar na obiad  był dużo bardziej ekscytującym wydarzeniem, wygląda ochydnie ale jego mięso to niebo w gębie. Teraz rozumiem dlaczego ludzie tak chętnie go zjadają jako przysmak.


pozdrawiam...

piątek, 13 czerwca 2014

Piątek 13-go.

Witam ;)))
W całym tym zachwycie nad Szkocją i rozanielonym nastroju, fakt że dzisiaj jest nasza 1 rocznica ślubu zszedł na drugi plan czyli nic specjalnego nie zrobiliśmy, krótka rozmowa jedząc śniadanie, buzi,buzi - i to tyle!
Dziś nasza 1 rocznica potwierdziłam. Ale to poleciało...
Popijając kawę na tarasie starałam sobie przypomnieć ten dzień, dzień naszego ślubu z przed roku i aż tak miluśińsko mi się zrobiło, wiem jedno byłam wtedy szczęśliwa! Tak trzymać!!!

W środę wybraliśmy się na zachodnie wybżerze Szkocjii. Pochłonięci chęcią zwiedzania chcieliśmy zobaczyć więcej, okazało się że była to dobra decyzja, ponieważ im dalej na zachód było jeszcze bardziej surowo i dziko. Kręta, ciągnąca się przez Góry droga dostarczyła nam niezłych wrażeń i choćby tylko dla tej drogi warto było przeżyć kolejne 4,5 godzin w drodze. Oczywiście mój mąż bawił się świetnie a ja w niektórych momentach drogi gdzie było bardzo stromo przypomniałam sobie o mojej chorobie lokomocyjnej, z zapartymi nogami, głęboko oddychając wmawiałam sobie że to podnoszące się coraz wyżej w kierunku przełyku strawione juz prawie jedzenie w moim brzuchu to nic taaakiego. Uff, jakoś się udało bez niespodzianek! Podróż zakończyliśmy w malutkiej wiosce nad zatoką. Znależliśmy nocleg u starszej pani, mowiącej  silnym szkockim akcencie, która wynajmowała pokoje gościnne turystom i przejezdnym.
 Pani gospodyni o imieniu Annabel zachęciła nas do spaceru na pobliską plażę, mimo póżnej godziny i zmęczenia daliśmy się skusić, to co zobaczyliśmy było jak objawienie.
 Dzika plaża, gdzieś na końcu zatoki witającej się z bezkresnym oceanem, błękitna woda, biały piasek jak nie Szkocja tylko Hawaje...



                                   








Tu kolejna taka plaża, odkryta w drodze powrotnej.







Nasz urlop powoli dobiega końca, w niedzielę powrót do naszego życia na wsi.

wtorek, 10 czerwca 2014

Czas na zwiedzanie.



Witajcie

Po niedzielnym odpoczynku i błogim leniuchowaniu znow jestesmy w trasie, nie mogę oderwać oczu od otaczającego nas krajobrazu teraz widzę jak monotonna jest Anglia, rozciągające się łańcuchy górskie są nie tak wysokie i mają łagodne szczyty, dostępne raczej dla każdego, tak mi się przynajmniej wydaje. Olbrzymie połacie ciernistych krzewów, pokrywają prawie całkiem górskie zbocza. Zaczynają zakwitać  ogromne wrzosowiska i pewnie cała okolica  przyjmie barwy różu i fioletu. Mijamy często rzeki i strumyki, mosty i mosteczki ale interesują nas zamki to właśnie na ich poszukiwanie dziś wyruszamy


Jest pięknie...Szkocja jest cudowna. Czuję przyjemną przestrzeń kiedy spacerujemy i wprowadzam sie w klimat jak z filmu ,,Waleczne serce,, , myślę może to tu William Wallace przemierzał lasy i doliny, uciekając przed królewskimi żolnierzami.










I tak przemieżając drogę, w tle ukazują się zamki i zameczki. Niektóre wyglądają tajemniczo, ledwie widoczne, a inne widać w całej okazałości u podnóża gór albo w ich połowie. 









Zamek Dunnottar( poniżej) zrobił na mnie piorunujące wrażenie i on nim się trochę rozpiszę.
Ruiny zamku wznoszą się na stromej skale, zamek otoczony jest morzem z trzech stron a z lądem połączony jest tylko wąską ścieżką. Przez długie stulecia pozostawał niezdobytą twierdzą. Ruiny te są najbardziej znanym i  majestatycznym miejscem na szkockiej ziemi. W murach tego zamku przebywali najwięksi bohaterowie Szkocjii, tu też William Wallace w przerażający sposób zemścił się na znienawidzonych Anglikach.






A tu poznajecie Lady Kamila z Twierdzy Opolskiej???


Pozdrawiam cdn...

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Szkocka bajka z 1001 nocy.

 Jesteśmy.

Jesteśmy na miejscu ucieszyłam się jak wariatka na widok domu w którym spędzimy tydzień z naszego życia. Upewniając się czy klucz napewno pasuje radośnie wręcz wskoczyliśmy do środka po czym mój zachwyt nie miał końca. Dom jest w stylu który bardzo lubię, styl w którym chciałabym mieć własny dom.
Duża wiejska kuchnia z drewnianym stołem, salon z ogromnymi oknami za którymi rozciąga się piękny widok, łąka z owieczkami i dużo drewnianych elementów.



Widok z kuchni



Wieczór był naprawdę wyjątkowy w wyjątkowym miejscu i scenerii. Jest tu błoga cisza a kominek wprowadza w bajkowy nastrój, czas się dla nas zatrzymał.
Czuję się wzruszona że jest nam dane przeżywać takie piękne chwile.





pozdrawiam cdn...

niedziela, 8 czerwca 2014

Kierunek Szkocja.



 Witam

Nadszedł długo wyczekiwany i upragniony urlop. Nasz urlop w Szkocjii. Nie miałam w głowie żadnego konkretnego wyobrażenia o Szkocji, niby widziałam zdjęcia i fotografie przedstawiające ten kraj niby ktoś coś tam opowiadał  ale tylko jedno nasuwało mi się na myśl; barczysty facet w kraciastej ,,kietce,, z trąbką (tak wiem że jestem mężatką ale to tylko myśli ha,ha,ha). 
Szkocja zrobiła na mnie jednak duże wrażenie bo nie sądziłam że aż tak tu surowo a zarazem tak pięknie i uroczo. Surowe i dzikie tereny ciągnące się kilometrami, gdzieniegdzie domy w bardzo dużych odległościach od siebie, wszechobecne owce i ciągnące się kamienne murki to moje pierwsze wrażenie.





Architektura tez bardzo surowa i prosta a małe miasteczka są przeurocz.






pozdrawiam cdn.

piątek, 6 czerwca 2014

Na moim ogrodzie.

 Witamy.

Prace w ogródku zakończone, strasznie nam się niechciało w tym roku i zwlekaliśmy ile tylko się dało aż w końcu przypływ energii dodal nam sil,  szybka decyzja i w jeden weekend zrobiliśmy wszystko.
Ogródek warzywny zrobiony, pomidory posiane, kwiatki zasadzone, teraz już tylko czekać aż wszystko urośnie i jeść!
Ciężko było się zabrać za robotę ale muszę powiedzieć że sadzenie sadzonek było całkiem relaksującym zajęciem a kiedy już dotrwałam do końca ( z czym mam czasem problem ) to efekt końcowy był super. Wielka radość była widzieć wszystko uporządkowane.

Było warto!!!









 Miło teraz posiedzieć przed domem z filiżanką kawy.



Pozdrawiam i zapraszam na kawę..,