Witam
Wszystkiego najlepszego mówię do siebie, jest ósma trzydzieści rano, siedzę na czerwonej sofie i wpatruję się w prezenty, które czekają na rozpakowanie. Jakie to szczęście, myślę tyle podarunków, ślicznych kartek i serdecznych myśli, wszystko dla mnie. Nagle ktoś puka do drzwi, kolejne prezenty, uściski i łzy cisną mi się do oczu że tak miło zaczyna się ten dzień.
Dzwoni mama, tato i te wszystkie smsy od bliskich aż ciężko udżwignąć w jeden dzień taką bliskość od wszystkich.
Aż niemożliwie trafiony prezent od Ani, prezent zapakowany w świąteczny papier, pogawędka z Martą,spacer z mężem i zakończenie dnia przy ognisku; bezcenne!!!
Patrząc w gwiazdy, dziękuję za taki piękny dzień!
Był też ekler z czekoladą...
Do napisania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz