środa, 28 lutego 2018

Przegląd lutego na czerwonej sofie

Witam


Marnie zaczął się ten najkrótszy miesiąc w roku. Myślę że ten czas roku dla wszystkich jest trochę trudny, odurzeni jeszcze Świętami i euforią Nowego Roku po spokojnym styczniu jest luty ...luty podkuj buty i rzeczywiście trzeba było mieć ciepłe buty bo posypało śniegiem i spadła temperatura.
Ogrom radości dał mi ten spadający z nieba śnieg, biały śnieg a ileż kolorów dodał przez tych dosłownie parę dni i utwierdził że zdecydowanie brakuje mi tych śnieżnych zim z przed lat ... pięknie było. Jak w bajce a wiecie że brakuje nam tych bajek w naszym życiu ... więc wprowadziłam się w małą bajkę ...

Przeciągał się i ciągnął strasznie albo to moje życie jest teraz takie powolne... możliwe ?
Trochę się działo nie powiem ... pracuję nad sobą intensywnie w mojej nowej roli i dojrzewam do wielu spraw a bynajmniej chcę w to wierzyć ...

Było gotowanie, spacerów mnóstwo, co tygodniowe  wizyty Sylki i Antka, byliśmy w lesie, nawet udało mi się trochę poćwiczyć ale za to nic nie poczytałam. Zmarła moja ulubiona pensjonariuszka więc dziwne mysli o umieraniu mi się kłębiły ...

No i wogóle zobaczcie sami ...

























Do napisania ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz