sobota, 13 lipca 2013

My...

Witajcie.
Na pierwszy plan nasuwa mi się myśl o tym jak szybko ucieka czas nie mogę uwierzyć,że juz jest lipiec. Właśnie zorientowałam się,że w czerwcu napisałam tylko jednego jedynego posta ;(((
Ale za to mam bardzo dobre usprawiedliwienie, ponieważ 13 czerwca 2013 odbył się nasz zwariowany ślub!!! Możecie sobie zatem wyobrazić jak bardzo był to ekscytujący miesiąc.

I stało się jestem żoną fajnego męża ;)))

Ślub był cywilny, kameralny tylko osoby,które dobrze znaliśmy i ani trochę nie przypominał tradycyjnego. Taki też był plan; ma być tak jak chcemy.  Było super i najpiękniejsze było to, że naprawdę byłam szczęśliwa i czułam się cudownie. a nie wierzyłam do końca,że mogło by tak być. Byłam przekonana,że napewno coś lub ktoś na tyle wyprowadzi mnie z równowagi,że cała się roztroję i magia pryśnie.


Magia była w nas...
A dziś mój mąż wysłał mi kwiaty do pracy z okazji pierwszego miesiąca małżeństwa.
Ach ci mężczyżni oni to potrafią nas zakręcić!!! ;))


niedziela, 2 czerwca 2013

Czerwcowe sniadanko.

Witajcie i już mamy czerwiec...


Śniadanie to podstawa dobrego dnia, bardzo się staram żeby nie wychodzić z domu rano bez tego ważnego posiłku. Chociaż często zdaża mi się rano biegać po domu popijając kawę i podgryzac cos bezwiednie. Co ma bardzo negatywny wpływ na moje zdrowie.
Dawno już nie miałam okazji tak poprostu celebrować śniadania lub spędzić długiego poranka przy stole. Postanowiłam więc,że w ten weekend, korzystając z okazji, że moj partner ma urodziny nacieszyć się długim śniadankiem!

Oto sobotnie sniadanie; jajecznica ze szpinakiem na pełnoziarnistym pieczywie i avocado ze świezo wyciśniętym soczkiem z marchewki, jabłka i gruszki.                        mniami...



Niedzielne śniadanko; owsianka z mlekiem migdałowym owocami i miodem.



Cały weekend spędziliśmy bardzo aktywnie i jestem pewna,że to zasługa naszych pysznych i zdrowych sniadanek no i celebrowania ich ha,ha,ha ;)))

Pozdrawiam pyszniutko...


wtorek, 21 maja 2013

Zakupowy relax.

Hej, hej
Wybrałam się dzisiaj z moim partnerem na zakuuuuupy! Ale takie relaxujące zakupy czyli zakupy, pyszna kawa i ciacho, zakupy, jedzonko, zakupy, spacerek!
Było super a oto moje zdobycze; buty, ramka na zdjecia i perfumy.



                          

Buty są mega wygodne, jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam,że już są moje ;)))))


I jeszcze takie tam;


I kto powiedział,że pieniądze szczęścia nie dają???

sobota, 18 maja 2013

Tęczowe przemyślenia.

Dzisiaj deszcz i deszcz oraz deszcz!!!

Nic mi się nie chce, nie mam energii na nic i tylko zaszyć się w domu pod kocem ale zanim to zrobię to zajrzę na ogród, myślę sobie.
A tam cudowna, ogromna z całą paletą kolorów tęcza oplata mój ogród.
Ogarnęło mnie nieopisane ciepło, przenikając moje wnętrze wraz z kolorami tej tęczy.
Zaparzyłam zieloną herbatę z miodem, wzięłam książkę i schowałam się pod kocem ale z małą różnicą???
                                                              z uśmiechem na twarzy... ;)))))))

Mamy tylko jedno życie, czerpmy z niego garściami. Nawet wtedy kiedy jest trudno, kiedy nic nie ma sensu, kiedy jesteśmy sami, kiedy wszystko się burzy bo po burzy zawsze wychodzi słońce albo tęcza ;)))))

Jedna z moich pacjentek, która ma 95 lat powiedziała kiedyś do mnie; ,,rób jak najwięcej rzeczy w swoim życiu, rób nawet wtedy kiedy nie wychodzi, podróżuj, zwiedzaj,doświadczaj i zbieraj jak najwięcej wspomniej bo na końcu kiedy już nic nie możesz tylko one zostają. I dodała oddałabym wszystko by choć na jeden dzień mieć tyle lat co ty... Niedługo potem zmarła. Kiedy poszłam się pożegnać mój wzrok przykuło wielkie pudełko, które zawsze stało w jej pokoju, zajrzałam do środka i zobaczyłam pełno pięknych starych fotografi, pamiątki z różnych miejsc i pocztówki.
I pomyślałam, przychodzi taki czas kiedy całe nasze życie można spakować do jednego pudełka.
Szczęśliwej podrózy...




poniedziałek, 13 maja 2013

Home of the legendary, portuguese flame-grilled PERI - PERI chicken.

Macie swoje ulubione miejsca gdzie lubicie coś zjeść? Restauracje, do której zawsze wracacie?

Moje ulubione miejsce to portugalska restauracja ''Nandos'', która serwuje grilowane kurczaki z charakterystycznymi dla tej restauracji pikantnymi sosami. Naprawdę jest OSTRO!!!
Moje ulubione to skrzydeka w lekko pikantnym sosie; mango and lime i lemon and herb, pychota!





Pikantne sosy i najpyszniejsze kurczaki jakie jadłam.




Z cieknącą ślinką, pozdrawiam.

Wiosna u mnie.

W tym roku baaardzo wolnymi krokami ale w końcu dotarła do mnie wiosna, huuura!!!
Wszyscy wyglądają na szczęśliwych i pełnych energii; i to jest właśnie to...






                                                A co sie dzieje wokół domu? Sami zobaczcie.




piątek, 26 kwietnia 2013

Piątkowe popołudnie w mieście.

W piątkowy wolny dzień wybrałam się do mojego miasteczka N...... był cudowny słoneczny dzień, idealny na kawę i wycieczkę po mieście.
Lubię to moje miasteczko, hm... naprawdę mam tu wszystko co potrzebuję; nie jest za wielkie ,nie jest za małe, uroczy rynek na którym bardzo często można spotkać grajków.
Urokliwe wąskie uliczki z kawiarenkami i starymi sklepami. Oczywiście nie zabraknie i wielkiego centrum handlowego gdzie ludzie jak mróweczki pośpiesznie przeciskają się robiąc zakupy.
A na wzgórzu dostojnie stoi sobie zamek. I czegorz więcej chcieć. Pozdrawiam!