Witam
Uwielbiam takie niedziele jak dziś. Długi prysznic z maseczką na twarzy, długi poranek, śniadanie z mężem i beztroskie gadanie. Potem zostaję sama, i się zaczyna moja idealna niedziela. Popijam kawę w ulubionej filiżance, stojąc w oknie a w tle slyszę Beatę Pawlikowską w audycji Świat według blondynki, zawsze jak tylko mogę to w niedzielę jej słucham, rozbudza to we mnie pragnienie do podróżowania i zawsze po audycji chcę gdzieś pojechać, dziś wybrałabym się do Peru. Oczywiście szybko się uspokajam i wracam do rzeczywistości ale fajnie tak się nakręcić, często też zastanawiam się czy mogłabym spędzić moje życie podróżując i zwiedzać swiat.
Myślę że nie bo to wymaga życia na walizkach, dużej odwagi, umiejętności nieprzywiązywania się do rzeczy i miejsc a ja kocham moją harmonię mojego życia, długo zajmuje mi klimatyzowanie się w nowych miejscach i lubię moją filiżankę do kawy. Marna byłaby ze mnie podróżniczka ha,ha,ha
Choć napewno podróżowanie pomogło by mi w moich aktualnych osobistych projektach nad którymi mocno pracuję czyli; minimalizm i szukanie dobrej energii, zapewne duża część tych dwóch filozofii zawarta jest w podróżowaniu i oczywiście myślę tu o podróżowaniu takim na prawdę, kiedy wyjeżdżamy gdzieś na parę tygodni lub miesięcy. Może kiedyś uda mi się pojechać gdzieś na dłużej, przeciesz wszystko co najlepsze jest jeszcze przedemną.
Zawsze staram się przygotować do takiej niedzieli żeby naprawdę była moja, czyli sprzatanie musi być w sobotę co nie zawsze jest łatwe bo po tygodniu pracy łącznie z sobotą to ostatnia rzecz na którą mam ochotę, no ale warto, zakupy na których planuję co ugotuję i ewentualnie co jeszcze muszę zrobić.
I tak co parę tygodni planuję sobie moją niedzielę. W taką niedzielę zawsze chce mi się ugotować coś pysznego ale musi być szybko, chyba że przygotowuję wszystko dzień wczesniej żeby nie marnować czasu w kuchni. Obowiązkowo oglądam film, czasem idę jeszcze na spacer. Pod wieczów siedzę na ogrodzie, rozmyślam i tak kończy się moja idealna niedziela.
Zawsze staram się przygotować do takiej niedzieli żeby naprawdę była moja, czyli sprzatanie musi być w sobotę co nie zawsze jest łatwe bo po tygodniu pracy łącznie z sobotą to ostatnia rzecz na którą mam ochotę, no ale warto, zakupy na których planuję co ugotuję i ewentualnie co jeszcze muszę zrobić.
I tak co parę tygodni planuję sobie moją niedzielę. W taką niedzielę zawsze chce mi się ugotować coś pysznego ale musi być szybko, chyba że przygotowuję wszystko dzień wczesniej żeby nie marnować czasu w kuchni. Obowiązkowo oglądam film, czasem idę jeszcze na spacer. Pod wieczów siedzę na ogrodzie, rozmyślam i tak kończy się moja idealna niedziela.
| Zupa z groszku z szynką i pieczonymi ziemniaczkami. |
Do napisania..,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz