Witam
Jestem w ciąży, tak czasem to nie wiarygodne że noszę pod sercem maleństwo. To jak cud w czasach gdzie wszystko musi być powiedziane, namacalne, widzialne i przeanalizowane nic nie da się pominąc. A tu cichutko i niewidocznie rośnie sobie moje dziecię. I tak żyjemy sobie razem, spacerujemy i gadam do mojego maleństwa jak najęta, opowiadam wszystko o świecie na którym się narodzi, o naszym życiu na czerwonej sofie. Gadam o tym jakie życie jest czasem zwariowane i będziesz musiał być czasem wariatem/tką żeby przetrwać. I o tym że bardzo czekamy na Ciebie, o tym jak chcemy Cię nauczyć być szczęśliwym, śmiać się więcej niż martwić, lać życie bez odmierzania bo za krótkie jest... na odmierzanie. Nauczymy Cię marzyć i sięgać po te marzenia... och, jak codzienność i trudy życia potrafią zabić całe piękno wszystkiego, dlatego musisz czarować i zamykać oczy żeby widzieć więcej...a ja tylko mam nadzieję i błagam wszystkie moce wszechświata by nam się udało...i oby życie było łaskawe dla Ciebie a my Twoi rodzice zawsze razem...czekający w Twoim rodzinnym domu na Ciebie, kiedy tego będziesz potrzebował/wała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz