czwartek, 12 października 2017

Przechodzimy na sezon jesienny

Witam

Szafy przebrane ciepłe swetry czekają w gotowości do użycia. Czas na nowy sezon, czas na nowe chwile, na długie wieczory, śmieszne komedie, spotkania w miłym towarzystwie. Jesień naprawdę może być fajna to tylko od nas zależy czy umiemy się przestawić na ten jakże uroczy czas. Może nie bierzmy sobie zbyt dużo obowiązków teraz w tym czasie jeżeli to możliwe to ograniczmy je do minimum, żeby sobie wspomóc to przestawianie naszego umysłu na jesień...
Choć łatwo powiedzieć gorzej przejść do czynu to sposób małych kroczków zawsze się sprawdza, bynajmniej u mnie.

W tym sezonie nie kupuję żadnych zabawek ani nowych rzeczy mojemu dziecku ale w zamian chodzimy do nowego klubu malucha czyli we wtorki i środy Ewa ma prawdziwą burzę mózgu.
 Jest otoczona dziećmi i mnóstwem nowych zabawek, którymi bawi się z chęcią bo nie ma ich w domu. Uwielbia tam chodzić...
Codziennie nawet jak pada deszcz wychodzimy w kaloszach  na spacer i delektujemy się świeżym powietrzem, łapiąc ostatnie promyki słońca.
Zaczynamy też zabawy z kolorami i liczbami ograniczając dzięki temu telewizję, choć mamy swoje ciekawe programy i ulubione bajki Ewy.
Nie... nie jestem mamą doskonałą ! Moje dziecko ogląda bajki w telewizji, mało tego uważam że wiele z nich jest bardzo pouczających i pozytywnie wpływa na wyobrażnię mojej Ewy. 

Podzielę się z wami co ja robię w tym sezonie żeby dobrze go wykorzystać, co pomaga mi się zrelaksować i jak ja pobudzam swoje zmysły żeby nie popaść w czarną dziurę ...
Ratują mnie energetyczne koktajle, upijam się nimi dosłownie... mój nowy dodatek to sproszkowany owoc Lucumy. Owoc ten jest bogaty w żelazo, które redukuje uczucie zmęczenia, zawiera oczyszczający organizm błonnik, dodatkowo zawiera witaminę B3 i beta karoten silny przeciwutleniacz, który wzmacnia układ pokarmowy, ma niski indeks glikemiczny o małej zawartości cukru a jest słodziutki. W końcu udało mi się wyskoczyc na basen i nie ukrywam że było cudownie, uwijałam się jak kozica na następny dzień, endorfinki pracowały.
Zapomnieć o wszystkim natomiast pozwala mi książka do słuchania '' Sekretne życie drzew'' jak tylko mogę to oddaję się tej pięknej opowieści o życiu drzew, fajne jest to że mogę słuchać i jednocześnie coś robić ale słuchając nie koncętruję się na tym co robię, jeżeli wiecie o co mi chodzi. Zatem nie mogę robić nic skomplikowanego ...  hahaha bo może się to żle skończyć.

Niewiele tego ale to są właśnie te małe kroczki które mnie wprowadzają w nowy sezon, brakuje tylko najważniejszego elementu spotkań z bliskim, tych różnych chwil i chwilek, które zawsze próbuję zatrzymać... tak ja wciąż nie przestaję zatrzymywać czasu...ale odległości która nas dzieli nie mogę pokonać...

Dzięki tym kilku zmianą przechodzimy z Ewą na sezon jesienny a wy zauważyliście
 już jesień ?




Czemu tylko pies ma mieszkać w budzie, nie zabijajmy dziecięcej wyobrażni

Kawa na wynos a jeżyny na drodze, proszę się częstować







Nie da się ukryć polskich korzeni matki polki angielskie dzieci zajęte zabawą a Ewka robi pranie
 hahaha





Wstrząśnięta jestem faktami z życia drzew
Do napisania...

wtorek, 10 października 2017

Sniadanie na farmie

Witam

Kolejny miesiac tego roku juz za nami az ciezko w to uwierzyc. Czas zdecydowanie za szybko ucieka a ja ciagle go zwalniam ... i zwalniam.
Cudna ruda jesień zaczepia nas i zabiera pozytywną energię a w zamian daje piękne musztardowe kolory, kasztany i melancholijne wieczory przy blasku świec.
To czas żeby usiaść, pójść na spacer, książkę poczytać albo wybrać sie na farmę a tam zrobić coś nietypowego ... zjesc sniadanie.






Kura nie zlapana ale zajác jest !!!!

Do napisania ...




sobota, 2 września 2017

W drugim życiu

Witam


Wzruszam się ostatnio bardzo często i pochylam nad ludzkimi słabościami, nie chcę oceniać, dziwić się i porównywać...
Oj dawno nic tak nie dało mi do myślenia jak ten jeden wieczór w gronie ludzi, którzy postanowili zagrać w prostą grę pod tytułem ''co byś zrobił jak byś dostał drugie życie'' zwykłe pytanie a ja poległam, tak poprostu padłam na pysk bo odpowiedzi zwaliły mnie z nóg ...
Okazuje się że swiat pędzi do przodu, niby chcemy ciągle więcej mijają lata a nasze ludzkie pragnienia są wciąż takie same i wszyscy chcieli by tego samego w drugim życiu...
Nikt nie chciał by mieć wielkiego domu, super pracy czy drogiego samochodu, nikt nawet nie wspomniał o tym że chciałby być lekarzem czy prawnikiem, o wygranej w totka nikt nawet nie szepnął.
Wszystko czego pragneli ci ludzie w drugim zyciu gdyby je dostali to proste pragnienia o wiekszej rodzinie o tym żeby mieć więcej czasu dla dzieci, skończenia niedokończonych rozmów z bliskim, niewypowiedzianych słów że naprawdę kochają, niewyznanej miłości króra może była tą prawdziwą, zaniechania pasji i gry na gitarze, chcieli by w drugim życiu zatańczyć tango hiszpańskie i nauczyć się fotografi żeby dzieci i wnuki fotografować. Byli też tacy co by to drugie życie innym oddali albo tacy co zamiast piątki dzieci dwójkę by mieli bo w pieluchach się zakopali i o życiu zapomnieli.
Jak to jest że nie słuchamy swoich pragnień tylko gnamy, jak to jest że niby rozumiemy a wciąż chcemy więcej ... może poprostu spełnione marzenia nie mają już swjej wartości?

Przy mojej kolejce już pół przytomna byłam bo od tego wzruszenia lampkę za lampką wina piłam i aż mowę mi odjęło więc wykrztusiłam tylko że w moim drugim życiu w swoim kraju żyć bym chciała...

Piękny to wieczór był, bardzo prawdziwy bo były tam prawdziwe pragnienia prawdziwych ludzi, pragnienia które wciąż pozostają takie same choć lata i wieki mijają chcemy kochać i być kochani...




Butelki z 13-ką na stole stały to dobry znak...
Do napisania ...

czwartek, 31 sierpnia 2017

Prosty plan

Witam


Ile razy mieliście taką myśl że chcecie coś zmienić ? Ja chyba z milion razy ale to tylko myśli które są ulotne. Tym razem czuję że jednak jest inaczej... minimalizm kołacze mi się po głowie już od dawna... myslę że nigdy nie będę ortodoksyjną minimalistką bo za duża mam słabość do pięknych rzeczy ale widzę jak ostatnio zmienił się mój gust i potrzeby. Czuję zę mniej oznacza dla mnie więcej, oczyszczanie przynosi mi ukojenie i spokuj.
Pozbywam się rzeczy niepotrzebnych, przerażają mne przepełnione przedmiotami domy, potem sama zaglądam w nasze kąty i co widzę różne niepotrzebne rzeczy, czuję ogromną chęć oczyszczania naszej przestrzeni dla zdrowszego myślenia i lepszego samopoczucia.
To bardzo ważne aby ubierać się i otaczać rzeczami, które w pełni do nas pasują. Odnalezienie swojego stylu, odkrycie swoich potrzeb i stylu życia jak też świadomość swojej sylwetki jest absolutnie konieczne to tego by móc stworzyć swoją garderobę, umieć zestawiać ubrania tak aby z kilku elementów trzorzyć fajne kreacje lub stworzyć wnętrze naszego domu czy mieszkania.
Myślę że zaczynam ten proces, odnajduję siebie a co za tym idzie swoje potrzeby i styl życia w którym jest coraz mniej miejsca na materializm ale dobry gust, klasyka i jakość zostają ze mną.

Uwierzcie mi że ostatnia jestem by twierdzić że droższe jest lepsze ale doświadczenie mi pokazało  że jakośc kosztuje i za dziesięć rzeczy wątpliwej jakości wolę dwie, które posłużą mi na lata i to poczucie dobrze wydanych pieniędzy.

Lubię swoje rzeczy i im bardziej przypadają mi do gustu tym lepiej, potrafię długo na takie czekać i skrupulatnie je selekcjonować, mam nadzieję że ten sposób uchroni mnie przed wszechobecnym konsjumpcjonizmem i nadmiarem czegoś co nic nie wnosi w nasze życie...














Do napisania...

piątek, 19 maja 2017

Leśny świat Ewki


Witam

Ewka cudnie wygląda w tej naszej zieleni i dobrze się w niej czuję. Ja zresztą też doceniam ten zielony zakątek i dobrze się tu czuję. Zielony górą !

 Historia pokoju Ewy była taka że od zawsze miał być to pokuj w akcencie lasu, projekt w głowie był gotowy a zmiany tworzyły się z czasem same.
To było takie małe wyzwanie bo wiecie że ja lubię planować i marzyć ale nie zawsze starcza mi zapału, tak już mam i muszę się z tym pilnować, nie brać za dużo na moje barki...
Chciałam żeby nie było jakoś tylko żeby było po mojemu, po naszemu chciałam żeby było leśnie... To życie po naszemu i jego układanie kosztuje dużo ciężkiej pracy bo to że człowiek ma plany i marzenia to jedno a realizacja tego wszystkiego to zupełnie inna sprawa, nic samo sięnie zrobi...
Fajnie ogląda się czyjeś projekty ogrodów, mieszkań, łazienek czy balkonów ale  ile to kosztuje ciężkiej pracy i samozaparcia.
Wiem też że strasznie to cieszy i daje ogromną satysfakcje na końcu. Tak było z tym małym pokoikiem, niby nic a jednak...

Leśny pokuj powstał codziennie cieszy nasze oczy i serca!
















Do napisania...

środa, 3 maja 2017

Stęskniona za latem

Witam

Kręcę się w kółko jak kręciołek,  szukam sobie miejsca. Krople deszczu spływają po szybach, znowu pada. Ewcia plącze się między nogami i wyciąga ręce w moją stronę głośno gaworząc starając się wytłumaczyć że bardzo by chciała zobaczyć co się dzieje w zlewie i na blacie bo przecież jeszcze tam nie dosięga i nic nie może sama zobaczyć. Unosząc ją do góry odrazu czuję ten jej cudowny zapach, tuląc ją do siebie mówię Ewka jest piąta rano a ty już nie śpisz ale Ewka niewzruszona próbuje się uwolnić z uścisku żeby zejść z powrotem na dół już zobaczyła co miała zobaczyć i kropka.

Herbata z miodem i cytryną to będzie dobry  początek tego długiego dnia.
Zaglądam od okna do okna ja poprostu tęsknię już za latem, za słońcem i ciepłymi porankami. I wiem że wraz z latem przyjdą piękne chwile goście, wyjazd do Polski i znów goście. Myślę już o nich  o tym co ugotuję i jak przystroję ogród.
Aż się to wszystko we mnie już kołacze, takie plany zawsze cieszą moje serce to właśnie dzielenie się sobą, swoją przestrzenią i jedzenie posiłków z tymi z którymi dobrze się czujemy to jest to coś.

Nie ma nic piękniejszego bardziej pozytywnego i inspirującego jak poranek z kimś kto wnosi te wszystkie dobre rzeczy w nasze serca i domy aż czuje się nosem tą dobrą karmę.

Póki co trzeba się ratować czym można żeby te deszczowe dni za bardzo nie weszły do głowy... herbata smakuje pysznie...

Wieczorem idę zagrać w bingo...












Do napisania...