Witam wieczorową porą u nas na czerwonej sofie.
Tak to właśnie wygląda, wyjątkowo dużo jemy i gotujemy,ostatnio ( oczywiście dla jasności to ja gotuję bo mój tegoroczny mąż nie bardzo się garnie do tego zadania ). Rozgrzewamy się winami, no w końcu to zima. Kłócimy się, oj też,oj też a jak my już się kłócimy to jest ostro. Potem przepraszamy się więc znów jest sielsko, ha,ha,ha!
Oglądamy razem seriale, naprawdę nigdy w zyciu nie obejrzałam takiej ilości seriali, nadrobiłam zaległości chyba z pięciu lat.
I tak duzymi krokami zbliżamy się do Świąt Bożego Narodzenia.
Do napisania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz