Witam
Dziś moje 32 urodziny, jak ten czas leci. Czas, który jest prawdziwie szczery, pcha nas do przodu nie pytając o zdanie i każe iść dalej, nigdy już nie wracając...
Od rana byłam w szampańskim humorze, lata mi lecą a ja się cieszę. Naprawdę jestem nienormalan...
Śniadanie z dobrą znajomą na dobry początek dnia, ale się naśmiałyśmy i małe zakupy w sklepie ze zdrową żywnością.
Już kiedyś wam pisałam że mam coś dziwnego, gdy ktoś piecze dla mnie ciasto zawsze się wzruszam. Chyba dlatego,że sama nie umiem piec hahaha.
W tym roku była beza.
Telefony od najbliższych, zawsze bezcenne, wieczór z mężem, który nawet się dla mnie ogolił przy butelce francuskiego wina w uroczym miejscu i zaproszenie na domowy koncert Madonny.
Czegóż chcieć więcej...
Dziękuję...
Patrzcie jaki mieliśmy numer stolika a właściwie sofy przy kominku. Ciekawe bo najpierw się przesiedliśmy ale było dla mnie za głośno i wrociliśmy tam jeszcze nie wiedząc że, pod trzynastkę
Urodzinowy obiad...
Myślicie że będzie mi do twarzy???
Do napisania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz