sobota, 4 kwietnia 2015

Moja przygoda z radiem.


Witam

Czułam gdzieś we mnie głęboko że jak ruszę się z domu, to coś się wydarzy. Wiedziałam że podjęcie się czegoś twórczego szlifuje nasz charakter ale to wymaga otwarcia się na ludzi, co nie za bardzo lubię, bo ludzie w dużych dawkach mnie męczą i szybko się zniechęcam do współpracy z nimi, ja wolę wszystko sama. Taka właśnie ze mnie,, Zosia samosia,, i mój świat. Kurs angielskiego był wlaśnie dobrym początkiem do mojej radiowej przygody. Bo to wlaśnie na kursie, spotkałam moją radiową mentorkę.
Dominika jest bardzo ciepłą, twórczą osobą z niezwykłą duszą. Ale fart, że na nią wpadłam! Kiedy zgadałyśmy się z Dominiką na kawę, to wlaśnie Dominika okazała się głosem polskiej audycji w Radiu Future, polskiej audycji którą odkryliśmy z mężem jakiś czas temu. Fajnie wyszło, byłam zaszczycona że tak sobie siedzimy na kawie.
 Potem pomyślałam że może warto spróbować czegoś nowego, zupełnie innego żeby sprawdzić siebie, żeby coś przeżyć i zobaczyć na ile mnie stać. Może mogę pomóc Dominice przy audycjach, pomyślałam. 
Trzeba zaryzykować! Choć brzmiało to strasznie nierealnie; robienie audycji radiowych, ja w radiu, wow!
I stało się, tak zaczęla się moja przygoda z radiem.
W końcu, kiedy teraz się nad tym zastanawiam, to dość naiwnie podeszłam do tematu. Chciałam od razu być dobra, robić fajne audycje i życie od razu utarło mi nosa. Przecież '' nie od razu Rzym zbudowano". Trzeba zacząc od początku, od podstaw a potem starać się ze wszystkich sił być lepszym.
W radiu trzeba działać energicznie, uczę się mówić powoli, nie zacinać, nie mlaskać. Uczę się jak czytać i przygotowywać do audycji w końcu nie jestem dziennikarką czy spikerem radiowym. Dobrze że nagrywam demo bo mogę zrobić małe poprawki ale na to nie ma zawsze czasu, wszystko zależy od tematu a mamy tylko dwie godziny na nagranie godzinnej audycji, uwieżcie że to tak na styk. Są gorsze i lepsze dni, więc nagranie też jest różne; ciekawsze, nudne czasem zwariowane. 
Pierwsze nagrania były dla mnie bardzo stresujące ale zawsze wychodzę z radia dosyć zadowolona. Myślę że każdy czas jest dobry na rozwój. Jak nie teraz to kiedy? 
Moim nowym wyzwaniem jest radio. Trzymajcie kciuki żebym się nie poddała.

  



Przy mikrofonie Kamila i nasza godzinna polska audycja w Radiu Future, zaczynamy!

Tak swiętowaliśmy mój debiut radiowy ;)))))))))









Do napisania...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz