Witam
Przyszła na świat... nareszcie...moja Ewa. Boska, cudna słodkość. Uczucia tak nieznane ze sobą przyniosła, że uwierzyć nie mogę co czuję. Miłości nigdy takiej bezwarunkowej nie czułam jeszcze, kiedy czuję jej oddech i zapach wszystko gdzieś się zapada pode mnie głęboko i nic nie mam znaczenia.
Właśnie z takiej miłości zaczyna się moja największa przygoda życia, zostałam matką. Boję się, oczywiście że się boję. Czy będę dobrą matką, czy trud dnia codziennego mnie nie złamie, czy będę umiała zaczarować życie mojej małej córeczki. Ileż radości nam przyniosła ze sobą, taka mala istotka, jaka cenna jest dla nas, jaka ważna i jak umie zadbać o tą swoją ważność podnosząc głos gdy jest jej żle.
Tak bym chciala żeby czas choć na chwilę się dla nas teraz zatrzymał, żeby to wszystko trwało jak najdłużej wiem, że życie musi iść do przodu i niczego nie da się zatrzymać.
Zatopiona w Ewkowej miłości tonę, jak we śnie...proszę nie budżcie jeszcze mnie.
Do napisania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz