piątek, 6 maja 2016

Spóżniona urodzinowa chwalipięta

Witam

Czy tego chcemy czy nie co roku przybywa nam lat i obchodzimy urodziny. Ja bardzo lubie w ramach urodzin gdzieś pojechać, gdziekolwiek żeby tylko coś przeżyć,zobaczyć i wyrwać się z codzienności. W tym roku było inaczej, zupełnie inaczej i nawet nie myślałam o wyjazdach,  chciałam tylko jednego.  Spędzić ten dzień z moją rodziną...
Dostałam swój pierwszy prezent od Ewci, kubek z napisem ,,kocham moją mamę,, no i oczywiście się wzruszyłam... bo co bardziej piękniejszego matka może dostać...
Mąż też zaskoczył mnie nie banalnym prezentem, podarował mi piękne pudło pełne przekąsek do podjadania. Kiedy karmię Ewcię mam teraz to pudło pod ręką i jak tylko mam ochotę to sięgam sobie po małe co nie co. Taki mały osobisty sklepik z przekąskami.
Marzył mi się wspólny spacer, pogoda jednak nie dopisała ale całą trójką wybraliśmy się do kawiarni na ciacho i obiad.
Ewcia spała jak aniołek więc udało nam się zjeść wszystko ciepłe, ciepły posiłek jest teraz dla mnie jak nagroda bo zazwyczaj jem teraz wszystko zimne, taki mały urok macierzyństwa.
Życzę sobie wytrwałości w tym moim macierzyństwie i skupienia na nim abym go nie przegapiła...
Ewciu jesteś najpiękniejszym i najsłodszym prezentem tego dnia...








Do napisania...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz