Witam
Ilekroć pomyślę tu i teraz to zawsze ogarnia mnie dziwny niepokój. Nie potrafię żyć w terażniejszości ciągle coś planuję, skupiam się na tym co nie trzeba, liczę ile odłożę za sześć miesiecy zarabiając konkretną sumę miesięcznie.Znajduję cudowne miejsce w Szczyrku ale może za rok tam pojadę. Może na następne lato w końcu zetnę włosy na krótko ale to w przyszłym roku dopiero.
Czesto myslę że dziś taka jestem bo kiedyś ... i tak dalej.
Kręcę się sama w swoim kołowrotku czasów przeszłego i przyszłego ale nic z tego nie wychodzi. Pytam sama siebie kiedy się odważę życia tu i teraz...
Po Ewce widzę jak ucieka nam czas i tak bardzo sie staram zmienić swój sposób myślenia na pewne sprawy, bardziej byc obecna teraz.
Uczę się pokory wobec sytuacji , na które nie mam kompletnie wpływu i staram zdystansować do wszystkiego, dbać o siebie. Wysypiać się, dobrze odżywiać i dbać o zdrowie psychiczne więc mam w zanadrzu kilka umilaczy...
Prostuję myśli, zwalniam puls nie ma przecież lepszego czasu na wszystko jak teraz i choć wiem że w życiu można mieć wszystko ale nie w tym samym czasie to wiem że bardzo chcę powrócić do terażniejszości i niech bedzie to huczny powrot...
Do napisania...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz