niedziela, 11 listopada 2018

W poszukiwaniu doskonałej dyni

Witam

Pole lawendowe, słonecznikowe pole kukurydzy, napewno widzieliście jak przepięknie wyścielają krajobrazy i cieszą nasze oczy podczas spacerów czy różnych podróży. Uwielbiałam podróże pociągami, kiedy godzinami wpatrywałam się właśnie w takie kolorowe, ciagnące się kilometrami jak klatki filmowe obrazki.

Pole pełne dyń ... jak w baśniowej krainie w której księżniczka jedzie piękną karetą z dyni a dokoła wyścielają świat  pola dyniowe.

Naprawdę oczarowało mnie to pole, pełne dyń i przeniosło w zaczarowany świat listopadowego miesiąca. Często tam wracamy z Ewą żeby się napatrzeć na ten idealny pomarańczowy kolor.












Do napisania ...

czwartek, 1 listopada 2018

Rodzinne więzi

Witam

Ilekroć tam jestem, szukam ukojenia mojej duszy,  nigdy dokładnie nie wiem co to jest ale szukam...chcę od czasu do czasu poprostu być blisko korzeni, poczuć to coś co nas łączy nieprzerwalnymi więzami, co sprawia że chcemy być jeszcze bliżej siebie nawet wtedy gdy ta bliskość aż boli, aż chce sie uciec, chce sie zniknąć na zawsze ...


Serce mi się śmieje gdy widzę załzawione oczy mojej mamy gdy Ewa mówi '' babciu już jestem przyszłam do ciebie, babciu to ja Ewa '' dla niej to jest szczęście bycia z bliskimi, proces zakorzeniania i zawiązywania tych jakże ważnych dla nas i dla niej więzi rodzinnych, które są jak klucze do naszych serc jak najlepszy podarunek na całe życie. Bez nich jakoś nam zimno na sercu i ciężko życ czasem...

Ileż było śmiechu, radości, szwędanie bez celu, kawa w miłym towarzystwie, odwiedziny bez zapowiedzi ... trudne rozmowy i spojrzenia. Przejazd autobusem miejskim, który zabrał mnie wprost to moich szkolnych lat i zatłoczone rano moje miasto ... i Pumas druga najblisza mi osoba ...


Co tam trudy podrózy, paro godzinne opóżnienia i moje poświęcenia, kiedy wiem że tyle zależy odemnie że pozwalam Ewie żeby poczuła te więzi, żeby opatuliła się nimi na całe życie ...

Zamykam oczy i słyszę ...

Już idę babciu ...

Dziadku to ja Ewa...

Ciociu jestem ...

Ewa dużo kocha ...

Nikola kocham Cię ...

Ewa chce do Olka ...




No to lecimy



U babci Ani

Dziadzio Karol

Brawo Babcia Bogusia


                                                                 Kawy i herbatki ...





Z Olkiem zawsze jest fajnie


                                                                       Moje miasto ...


Do napisania ....

środa, 26 września 2018

Powrót do terażniejszości

Witam


Ilekroć pomyślę tu i teraz to zawsze ogarnia mnie dziwny niepokój. Nie potrafię żyć w terażniejszości ciągle coś planuję, skupiam się na tym co nie trzeba, liczę ile odłożę za sześć miesiecy zarabiając konkretną sumę miesięcznie.Znajduję cudowne miejsce w Szczyrku ale może za rok tam pojadę. Może na następne lato w końcu zetnę włosy na krótko ale to w przyszłym roku dopiero.
Czesto myslę że dziś taka jestem bo kiedyś ... i tak dalej.
Kręcę się sama w swoim kołowrotku czasów przeszłego i przyszłego ale nic z tego nie wychodzi. Pytam sama siebie kiedy się odważę życia tu i teraz...

Po Ewce widzę jak ucieka nam czas i tak bardzo sie staram zmienić swój sposób myślenia na pewne sprawy, bardziej byc obecna teraz.
Uczę się pokory wobec sytuacji , na które nie mam kompletnie wpływu i staram zdystansować do wszystkiego, dbać o siebie. Wysypiać się, dobrze odżywiać i dbać o zdrowie psychiczne więc mam w zanadrzu kilka umilaczy...

Prostuję myśli, zwalniam puls nie ma przecież lepszego czasu na wszystko jak teraz i choć wiem że w życiu można mieć wszystko ale nie w tym samym czasie to wiem że bardzo chcę powrócić do terażniejszości i  niech bedzie to huczny powrot...











Do napisania...

wtorek, 24 kwietnia 2018

Jeden początek dnia

Witam

Tylko tyle... wystarczyło poprostu wyjść, poprostu zostawić wszystko jak jest i wyjść.

Z pierwszym oddechem zaciągam się rosą i czuję jak rozchodzi się po całym moim ciele, orzeżwia mnie aż do kości. Biegniemy po mokrej trawie, czuję moje chłodne stopy. Słońce nas grzeje otulając swym ciepłem. Jest mi dobrze...Ewka goni bąka i krzyczy ''auć'' bo skaleczyła sobie stopę ale pędzi dalej, patrzę na nią jaka jest piękna, szczęśliwa i myślę że to własnie jest szczęście. Tak czułam tam na tej mokrej trawie szczęście. Jak to dobrze się tak czuć, jak dobrze poczuć szczęście...
Czemu tak codziennie nie zaczynam swojego dnia? Czemu tak trudno przychodzą mi te dobre zmiany? 






Do napisania...

piątek, 13 kwietnia 2018

Dwulatka

Witam

Nie mogę ukryć wzruszenia, że to już całe lata Ewa jest z nami ... a czuję jakby była od zawsze. Przechodzę obok zdjęć powieszonych na ścianie i odrazu szklą mi się oczy... taka jestem dumna z tej mojej Ewulki.

Ewa, Ewulka kiedy będziesz czytać kiedyś tego bloga i ten wpis to chcę żebyś własnie dokłandnie to przeczytała. Dwa dni temu świętowałaś swoje drugie urodziny, jesteś cudowną dziewczynką.
Pełną życia, radosną, chodzisz sobie swoimi ścieżkami i nucisz swoje ulubione melodie... tak jesteś bardzo muzykalna, lubisz dżwięki.
Nikt nie nauczył mnie jak cieszyć się chwilą tak szybko jak Ty, sprawiłaś że mi się chcę...

Jak tylko rano wstaniesz odrazu dajesz mi całuska i cieszysz się na mój widok jakbyś z miesiąc mnie nie widziała a to tylko sen nas rozdzielił.
Uwielbiasz być wśród dzieci, jesteś bardzo towarzyska, podchodzisz do ludzi w sklepie i się z nimi witasz, nie masz oporów przed niczym, jesteś odważna i dobrze wiesz czego chcesz, mocno akcentujesz swoje potrzeby i nie idziesz na kompromisy, bynajmniej nie jest to łatwe w twoim wykonaniu. Nie odpuszczasz, zawsze szukasz drugiego rozwiązania jeżeli bardzczo czegoś chcesz.
Bardzo lubisz aktywne zabawy i bardzo chcesz w nich uszestniczyć, śmiejesz się do rozpuchu i sprawiasz że ludzie do okoła zaczynają też się śmiać, wszyscy mówią jakie masz piękne oczy i ich oprawę < po mamusi> rzadko płaczesz więc gdy już płaczesz wiem że to coś poważnego.
Jesteś bardzo ciekawa świata i zrobisz wszystko żeby dotknąć lub zobaczyć nową rzecz bez względu na konsekwencję i wspinasz się absolutnie na wszystko.
Mogłabyś godzinami oglądać świnkę peppe, Timmiego i Binga. Bardzo interesują cię teraz dinozaury i ruchome książki.
Dużo już mówisz i próbujesz wypowiadać nowe słowa po polsku i po angielsku, świetnie sobie radzisz.
Kochasz swojego tatę do szaleństwa a on góry by dla ciebie przeniósł.

Zaczynasz rozumieć że ludzie ważni z którymi łączy cię więż są gdzieś daleko i trzeba do nich lecieć samolotem. Jesteś dzielną podróżniczką


Czasem chciałabym żebyś już zostałą taką małą słodką dziewczynką i nigdy nie urosła ale to tylko moje egoistyczne myśli, tak naprawdę pragnę żebyś wyrosła na piękną i mądrą kobietę, która zna swoją wartość i ceni ją ponad wszystko, żebyś kochała żyć i nie bała się podejmować trudnych wyzwań i decyzji a ja mam nadzieję zawsze cię w nich wspierać.


Kochamy cię moja Ewo ...












Do napisania ....

środa, 28 lutego 2018

Przegląd lutego na czerwonej sofie

Witam


Marnie zaczął się ten najkrótszy miesiąc w roku. Myślę że ten czas roku dla wszystkich jest trochę trudny, odurzeni jeszcze Świętami i euforią Nowego Roku po spokojnym styczniu jest luty ...luty podkuj buty i rzeczywiście trzeba było mieć ciepłe buty bo posypało śniegiem i spadła temperatura.
Ogrom radości dał mi ten spadający z nieba śnieg, biały śnieg a ileż kolorów dodał przez tych dosłownie parę dni i utwierdził że zdecydowanie brakuje mi tych śnieżnych zim z przed lat ... pięknie było. Jak w bajce a wiecie że brakuje nam tych bajek w naszym życiu ... więc wprowadziłam się w małą bajkę ...

Przeciągał się i ciągnął strasznie albo to moje życie jest teraz takie powolne... możliwe ?
Trochę się działo nie powiem ... pracuję nad sobą intensywnie w mojej nowej roli i dojrzewam do wielu spraw a bynajmniej chcę w to wierzyć ...

Było gotowanie, spacerów mnóstwo, co tygodniowe  wizyty Sylki i Antka, byliśmy w lesie, nawet udało mi się trochę poćwiczyć ale za to nic nie poczytałam. Zmarła moja ulubiona pensjonariuszka więc dziwne mysli o umieraniu mi się kłębiły ...

No i wogóle zobaczcie sami ...

























Do napisania ...