poniedziałek, 14 grudnia 2015

Jeden grudniowy dzień ze mną.


Witam

Jest czasem taki dzień, dzień lekki, inny niż wszystkie dni. Tak własnie jest dzisiaj. Absolutnie oddałam się błogości poranka, myślę sobie o wszystkich, jak wam leci kochani w grudniu, czy czujecie już Święta...?



Robię porządki, przewracam, przerzucam wszystko i szukam w tym jakiejś harmoni. Słucham światecznych piosenek z głową pełną wspomnień. Maluszek kręci się razem ze mną... i jak tak się rusza pod moim sercem to wszystko mnie bardziej wzrusza i jeszcze mocniej wszystko czuję...mamusi kochany bąbelek...
No ale trzeba wracać do rzeczywistości... zupę trzeba ugotować, dziś pomidorowa z pieczonych pomidorów.


Potem spacer, bo cos mnie nosi. Przejażdżka po okolicy, oglądam domy i domki, gapię się ludziom w okna,  kupuję warzywa i przetwory od ludzi z pod ich domów.


Domowe hamburgery weszły smakowicie do mojego brzuszka, oj tak mam apetyyyyt.



Już wieczór, zimowa herbatka, kocyk i film. To taki jeden dzień ze mną, ten z tych lepszych,kiedy wszystko mi się chce, kiedy mam dobry humor, kiedy się nie kłucimy, kiedy o nic się nie martwię, kiedy chcę wierzyć,że wszystko będzie dobrze. Własnie takie dni, te dobre dni nadają naszemu życiu sens...

Do napisania...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz